:: 31.01.2009 :: 22:38

Prosze Pana, pan wie...
Samotnym kobietom, wiatr grzeje uda...
A ja martwie sie, prosze Pana,
ze o mnie ten wiatr moze zapomniec...

O czym bede myslec, prosze Pana, w wieczory takie jak ten,
Kiedy Pan, moj drogi Panie, bedzie obok?
Czy w ogole wtedy bede myslec?

Byc moze dopamina zaleje mi umysl Panska osoba,
i juz nic,
oprocz Pana oczywscie,
nie bedzie sie liczyc?

Wie Pan...martwie sie,
czy hormony, ktore wraz z Panem zadomowia sie w moim ciele,
nie uwolnia sie zbyt szybko?

Pan rozumie...
Chcialabym, by moj mozg mogl sie z Panem zaprzyjaznic...
i nie zwariowac.


Pewnie to dla Pana, jako Pana, niepojete,
ale ja lubie miec kontrole.
tak wiec...

Chyba jednak za Pana, prosze Pana,
podziekuje.




/Z rozwazan sesyjnych.
Moje codzienne ja przeprasza,
za dzisiejsza osobe/

Komentuj(2)



Szablon wykonany przez Asię dla Szablony.Blogowicz.Info.
Zdjęcia pobrane z Foto_Decadent
Wszelkie prawa zastrzeżone! Wspierane przez Blog & instrukcje na bloga